Zamieszanie z poplątaniem
Co jak co, ale prawo drogowe winno być proste, jednoznaczne i precyzyjne, aby rozstrzygnięcia trudnych sytuacji były nie kwestionowane i ostateczne. Niestety nie zawsze jest tak w rzeczywistości i powstaje z miejsca szum informacyjny.
Tak jest i obecnie w związku ze zmianami dotyczącymi obowiązywania kodeksu drogowego na drogach niepublicznych. Zmiany są sensowne, bo samowola niektórych kierowców na tych drogach była faktycznie bezkarna. Najwięcej problemów przysparzało brak uregulowań prawnych na drogach wewnętrznych. Są to z reguły drogi osiedlowe, gdzie zarządcą jest właściwa spółdzielnia mieszkaniowa. Są to też drogi zakładowe, parkingi przed centrami handlowymi itp.
Skutkiem tej samowoli były rzędy pojazdów tarasujące dojazd dla służb ratowniczych w głąb osiedli. Znaki drogowe ustawiane przez zarządcę drogi były lekceważone ze świadomością braku odpowiedzialności za ich nieprzestrzeganie. Bezkarnie parkowano na miejscach przeznaczonych dla niepełnosprawnych i tarasowano inne pojazdy prawidłowo zaparkowane, zastawiano zsypy śmieci itp.
Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, z których można by wnioskować, że na drogach niepublicznych wprowadzono te same zasady i rygory, jak na publicznych. Jest to kolejna półprawda, ale spowodowana niespójnością legislacyjną, czyli brakiem równoległego wprowadzenia nowego znaku drogowego „strefa ruchu”, do którego odwołuje się ustawa o ruchu drogowym.
Mamy zatem taki przejściowy stan prawny na drogach, placach niepublicznych:
- na mocy ustawy „Prawo o ruchu drogowym” kierowca może być ukarany za niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych oraz za spowodowanie sytuacji powodującej zagrożenie bezpieczeństwa osób.
Po wejściu w życie Rozporządzenia Ministra Infrastruktury, na mocy którego wprowadzony będzie znak „strefa ruchu”, w ustanowionych tym znakiem strefach ruchu, kodeks drogowy będzie obowiązywał tak, jak na drogach publicznych.
Póki co na drodze niepublicznej można dostać mandat za parkowanie w miejscu zabronionym znakiem drogowym, nie można za brak świateł, zapiętych pasów, czy jazdę niezgodną z kodeksem drogowym.
Jednak największe problemy na drogach wewnętrznych sprawiają nieprawidłowo parkujący kierowcy, nie stosujący się do dyspozycji znaków drogowych. Straże miejskie zapewne wkroczą do akcji i posypią się mandaty, które dotkną przede wszystkim kierowców parkujących na wąskich osiedlowych uliczkach, oznakowanych zakazem parkowania. Należy też przypomnieć, że w wyznaczonych znakami strefach zamieszkania nie wolno parkować poza wyznaczonymi miejscami, czyli poza parkingami.
Zarządcy dróg wewnętrznych z niecierpliwością oczekują na nowy znak drogowy „strefa ruchu”, który zapewne pojawi się na wielu osiedlowych ulicach i podporządkuje kierowców ogólnie obowiązującym regułom drogowym.
Sonda
Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


abeon.cms