Widoczność na drodze
Podstawowa zasada drogowego bezpieczeństwa, to widzieć i być widocznym. Nasze reakcje na sytuacje drogowe wynikają z faktów, które dostrzegamy, analizujemy i dopiero wtedy podejmujemy decyzje. Dzieje się to zazwyczaj w ułamkach sekundy i nie zawsze z pełną świadomością. Działają wtedy nawyki, czyli pewien automatyzm wynikający z naszego stylu jazdy. Niemniej, aby na coś zareagować, podjąć jakąś decyzję i zadziałać, to najpierw musimy dostrzec jak najwięcej składowych sytuacji drogowej.
Widoczność – to aspekt ruchu drogowego nie zawsze doceniany. Owszem jeśli zalega mgła, leje rzęsisty deszcz, lub wieje śniegiem, są to sytuacje przez kierowców dostrzegane i powodują znaczne ograniczenie prędkości oraz ryzykownych manewrów. Jest jednak wiele faktów świadczących o lekceważeniu lub nie docenianiu widoczności na drodze.
Jakie grzechy w tym zakresie popełniamy najczęściej?
- Nie uwzględnienie martwych pól widoczności z kabiny kierowcy.
Niby o tym wszyscy wiedzą, ale nie zawsze pamiętają, że przy manewrach takich, jak zmiana pasa ruchu, wyprzedzanie lub cofanie nie wszystko widać. Martwe pola widoczności są spowodowane tym wszystkim, co nam zasłania widok z wnętrza pojazdu, a więc słupki nadwozia, oparcia foteli z zagłówkami, pasażerowie itp. Chyba najwięcej pól martwych mamy przy cofaniu. W zasadzie nie widzimy tego, co znajduje się w bezpośredniej bliskości za pojazdem. Łatwo wtedy najechać na leżący kamień, krawężnik, słupek, lub co nie daj Boże małe dziecko, lub leżącego człowieka. Prędkość przy cofaniu jest co prawda niewielka, ale skutki takich najechań są często dotkliwe. Niektórzy niedbali kierowcy nie likwidują martwych pól wytwarzanych przez zaparowane, zapadane, lub zamarznięte szyby. Odsłonięty tylko fragment szyby przed kierowcą, powoduje, że większość przestrzeni wokół pojazdu to martwe pole widoczności stworzone przez takiego leniwego kierowcę.
- Błędy wynikające ze złego miejsca rozpoczęcia manewru wyprzedzania.
Polega to najczęściej na zbyt bliskim podjeżdżaniu do wielkogabarytowych pojazdów jadących z przodu. Im bliżej takiego olbrzyma podjedziemy, tym mniej widzimy co dzieje się przed nim. Takie nagłe wynurzenie się np. małego pojazdu zza ogromnej ciężarówki, to wielka niewiadoma i ogromne ryzyko. Gdyby ten kierowca rozpoczął manewr wcześniej miałby po pierwsze lepszą widoczność, a po drugie czas na ewentualną korektę lub rezygnację z manewru. Złym miejscem do rozpoczęcia wyprzedzania jest też podjazd pod wzniesienie. Trudno wtedy o znaczące przyspieszenie, a przede wszystkim nie widzimy, co kryje się poza szczytem wzniesienia. Szybko pędzący pojazd z przeciwka może być dużym zaskoczeniem i zagrożeniem.
- Pogorszenie widoczności przez zbędne gadżety i nieprawidłową konserwację przedniej szyby pojazdu.
Widoczność zależy też od pory dnia, pogody, nasłonecznienia, przejrzystości powietrza itp. Niebezpieczne są olśnienia źle ustawionych świateł pojazdów jadących z przeciwka, a także odbitych od mokrej nawierzchni. Widoczność, szczególnie w nocy psują porysowane, lub źle oczyszczone szyby pojazdu. Złą manierą jest wieszanie przez niektórych kierowców na wysokości oczu maskotek, płytek CD (podobno jako antidotum na fotoradary) itp. Jednym słowem sami potrafimy ograniczyć sobie widoczność takimi niepotrzebnymi gadżetami. Natomiast szyby rysujemy skrobiąc „na sucho” osadzony na nich szron lub lód. Takie mikrorysy niewidoczne w dzień potrafią nieźle rozpraszać światła w nocy. Olśnieniom przez promienie słoneczne zapobiegają przyciemnione okulary i zamontowane ruchome daszki. Są też specjalne okulary przeciwdziałające olśnieniom w nocy, ale ich skuteczność jest ograniczona.
- Źle ustawione brudne lub niesprawne światła pojazdu, to zagrożenia zarówno dla kierujących, jak i innych użytkowników drogi.
Jeżdżąc po naszych drogach można zaobserwować wręcz porażającą niefrasobliwość niektórych właścicieli pojazdów w zakresie dbałości o stan oświetlenia. Zbyt często widać pojazdy oświetlone tylko częściowo, lub niewiele widać, gdyż świecą po oczach. Co widzi kierowca przy źle ustawionych światłach, można się tylko domyślać. Jeszcze częściej można spotkać pojazdy, których światła ledwie przebijają się przez warstwę błota, lub śniegu osadzonego na szkłach reflektorów. Szczególnie teraz zimą warto pamiętać o częstym przetarciu szkieł oświetlenia pojazdu. W pojazdach leciwych warto sprawdzić stan odbłyśników reflektorów. Zdarza się, że korozja i złuszczenie powłoki odblaskowej powoduje znaczną degradację wydolności takiego światła.
Problemy z dobrą widocznością na drodze powoduje nie tylko przyroda, czy konfiguracja terenu. Najczęściej i największe problemy stwarzają sami kierowcy, którzy nie doceniają jej wpływu na bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu drogowego.
Sonda
Jakie zachowania innych kierowców najbardziej mnie denerwują?


abeon.cms