strona główna » Artykuły » Wakacyjne refleksje

Wakacyjne refleksje

drukuj | AAA

„Już za parę dni, za dni parę...”. Tak zaczynał się wakacyjny przebój z przed pół wieku. Wiele w tym czasie się zmieniło, lecz wakacyjne wyjazdy zmieniają może formy, ale nadal nieomal każdy marzy, aby chociaż na parę dni wyrwać się na wakacyjny wypad. Ze względu na nasz kapryśny i chłodny klimat, wyjazdy te koncentrują się w ciągu trzech letnich miesięcy. Jako, że naród nasz jest ruchliwy i świata ciekawy, a i zamożność jakby wzrosła, to latem nasze kiepskie i jeszcze rozgrzebane często drogi z trudnością mieszczą karawany spragnionych wakacyjnych wrażeń rodaków. Zdarza się, że te podróże miast wzbogacić i kształcić – stresują i zatruwają wakacyjną kanikułę. Co zrobić, aby te podróże nie były zbyt uciążliwe i uwieńczone happy endem?

Wcześniej trzeba spokojnie przemyśleć kilka ważnych spraw,

  1. Środek transportu i jego sprawność

    Warto przygotować nasz pojazd do dłuższej trasy, aby uniknąć przykrych niespodzianek. Przede wszystkim sprawdzić poziom oleju i płynów technologicznych w zbiorniczkach rezerwowych. Wymienić zużyte filtry oleju, paliwa i powietrza. Sprawdzić ciśnienie powietrza w oponach i ich stan oraz zużycie klocków hamulcowych. Najprościej jest podjechać na stację diagnostyczną i tam fachowcy sprawdzą to profesjonalnie. Dobrze jest zabrać ze sobą płyn do mycia szyb, lub chociaż pojemnik z czystą wodą, gumową wycieraczkę i czystą ścierkę do szyb i szkieł reflektorów. Sprawdźmy ważność gaśnicy samochodowej i kompletność trójkąta ostrzegawczego. Warto też upewnić się o stanie koła zapasowego i obecności lewarka.

    Dobrze jest mieć w bagażniku kamizelkę odblaskową, latarkę i apteczkę, chociaż nie jest to sprzęt obowiązkowy. Jeśli jedziemy dalej, poza granice kraju, zadbajmy o dobre mapy z oznaczonymi numerami węzłów autostradowych. Wcześniej wyznaczamy trasę i spiszmy nr węzłów, gdzie będziemy opuszczać autostradę. Orientacja wg obcojęzycznych napisów i nazw nie dla wszystkich jest łatwa i skuteczna. Nie zapomnijmy o ciemnych okularach i ewentualnie o okularach do jazdy nocnej. Pamiętajmy, aby zabrane drobiazgi nie umieszczać na tylnym podszybiu / w razie zderzenia zamieniają się one w rażące pasażerów pociski/.


  2. Optymalna trasa i jej planowanie.

    Od tego, jak zaplanujemy przejazd zależy kiedy i jakiej kondycji dojedziemy do celu. Trzeba więc rozstrzygnąć parę dylematów, np.; czy wybieramy drogę krótszą, ale zatłoczoną, czy spokojniejszą, omijając duże miasta i nieodłączne korki w ich okolicy.

    Takie trasy alternatywne mają swój urok. Nie musimy ocierać się o potężne TIR-y, znosić cwaniaków drogowych wyprzedzających na granicy dużego ryzyka. Warto zrobić sobie plan przejazdu, chyba, że mamy i ufamy wskazówkom GPS-u.

    W planie podróży należy uwzględnić średnią prędkość /czyli około 70 km/h/, postoje lub zwiedzanie mijanych atrakcji. Warto dojechać za dnia do celu, bo błądzenie w nocy i szukanie adresu do przyjemnych zajęć nie należy.

    Ci co ufają GPS-om niech pamiętają o możliwości objazdów, zmianie organizacji ruchu i dezaktualizacji niektórych programów. Warto też rozważyć wybieraną opcję oprogramowania i sprawdzić symulację, aby uniknąć niespodzianek na trasie.


  3. W trakcie jazdy należy pamiętać o:
    • pasażerowie tylnego siedzenia też muszą jechać przypięci pasami bezpieczeństwa,
    • zadbajmy o czystość szyb, lusterek i reflektorów oraz innych świateł pojazdu,
    • dobre ustawienie fotela, zagłówków i prawidłowe zapięcie pasów - to gwarancja komfortu i bezpieczeństwa jadących osób,
    • dobra wentylacja wewnętrzna gwarantuje dobre samopoczucie kierowcy i pasażerów. Nie przesadzajmy z klimatyzacją, pamiętając o jej corocznej konserwacji,
    • jeśli mamy bogato wyposażony samochód w urządzenia dodatkowe / GPS, radioodtwarzacz, CB-radio itp./ nie absorbujmy się zbytnio ich obsługą, która skutecznie rozprasza uwagę kierowcy,
    • nie poddajmy się presji czasu i związanego z nim pośpiechu. Jeśli wystąpiły nieplanowane opóźnienia, nie próbujmy ich nadrobić. Mogą nas drogo kosztować i zepsuć wakacyjny nastrój,
    • reagujmy bezzwłocznie na każdą oznakę zmęczenia i senności. Szczególnie, gdy jesteśmy już blisko celu i chcemy dojechać „na siłę”, jest to bez przesady śmiertelnie niebezpieczne. Wystarczy bardzo krótki, tzw. mikrosen i nieszczęście gotowe. Nie dogadzajmy też sobie w trakcie podróży, tzn. ostrożnie z obfitymi posiłkami. Pełny żołądek to pewna senność.
    • starajmy się jechać płynnie „na luzie”, rezygnujmy z częstych wyprzedzeń, bo przy obecnym nasileniu ruchu za wyprzedzonym pojazdem nieomal natychmiast pojawia się następny, albo i kolumna. Zaoszczędzonych kilka minut jest niczym w stosunku do podejmowanych ryzykownych manewrów.
    • szanujmy prawa słabszych, szczególnie rowerzystów i pieszych, którzy są słabo widoczni, niczym nie chronieni, a potrafią zaskoczyć nieoczekiwanym manewrem. Nie wyprzedzajmy rowerzystów „na trzeciego”, pamiętając o 1 metrowym odstępie przy wyprzedzaniu.

  4. Na trasie czyha na nas sporo zagrożeń, których nie należy lekceważyć.
    • Chyba najważniejszym są, inni użytkownicy dróg. Jadąc wzorowo też można ulec wypadkowi, bo ktoś zachował się wbrew przepisom lub po prostu mamy do czynienia z „wariatem drogowym”. Konieczne jest więc stosowanie zasady ograniczonego zaufania i permanentnej ostrożności. Na drodze warto ustąpić, zjechać, odpuścić. Co z tego, że będziemy mieli rację, jeśli konsekwencje zdarzenia dotkną nas i naszych bliskich.
    • Uważajmy na zagrożenia ze strony zwierząt dzikich w kompleksach leśnych i domowych w okolicy zabudowań wiejskich. To zagrożenie sygnalizowane znakami ostrzegawczymi, na które mało kto zwraca uwagę, nie jest abstrakcją. Ilość zdarzeń drogowych powodowanych przez zwierzęta rośnie w zastraszającym tempie. Szczególnie zderzenia z dużymi osobnikami, jak np. łoś, krowa, koń – są tragiczne w skutkach.
    • Niespodzianki pogodowe to prawie norma w ostatnich latach i niewykluczone, iż na takie się natkniemy. Gwałtowne burze, ulewy i silne podmuchy burzowych wiatrów są niebezpieczne, ale jeszcze bardziej skutki, jakie mogą wywołać. Z przydrożnych drzew sypią się wtedy nie tylko liście, ale i pokaźne konary. Warto przeczekać nawałnicę na stacji benzynowej, parkingu lub poboczu (stając w obrębie drogi włączamy pulsujące światła awaryjne, co zdecydowanie poprawi naszą widoczność).

Wszystkiego i tak nie zaplanujemy, nie przewidzimy, nie zapanujemy nad wszystkimi zagrożeniami. Wakacyjna przygoda ma swój urok, ale tylko wtedy, gdy się dobrze kończy.


powrót


Sonda

Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


Formularz zapytań