Pieszy na drodze
Niebezpiecznie jest w naszym kraju uczestniczyć w ruchu drogowym w roli pieszego. Nawet kodeks drogowy traktuje go na jezdni jako intruza, dając pierwszeństwo pojazdom. Pieszy jest „zepchnięty” na chodniki i pobocza, a tylko w ostateczności, gdy ich brak, może kroczyć po jezdni, ale raczej gęsiego (wyjątkowo dwójkami), przy jej lewej krawędzi. Najgorsze jest to, że musi ustępować miejsca nadjeżdżającym pojazdom. Jedynie na przejściach ma pewną przewagę nad pojazdami, które winny mu ustąpić pierwszeństwa, ale...
Po pierwsze musi na to przejście wkroczyć. Oczekiwanie na chodniku nie powoduje żadnej reakcji wśród pędzących aut. Wystarczy zrobić krok, aby ten przepis zadziałał. W praktyce nie zawsze jest to takie proste. Co prawda kierowcy przed przejściem winni zwolnić i zachować szczególną ostrożność, ale różnie z tym bywa. Najwięcej potrąceń jest właśnie na przejściach.
Po drugie pieszy na przejściu też ma pewne ograniczenia. Nie może wkraczać bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, nie może przyspieszać, przebiegać ani zwalniać lub zatrzymywać się.
A jeśli przejścia brak lub jest daleko?
Kodeks wskazuje na konkretną odległość 100 m od przejścia, kiedy to można przejść na drugą stronę w dowolnym miejscu jezdni (najlepiej w okolicy skrzyżowania). Tu znów kilka zastrzeżeń dotyczących dobrej widoczności, przecięcia drogi pod kątem prostym do osi jezdni, braku przejść nad- lub podziemnych. Jednym słowem prawa pieszego na jezdni są mocno ograniczone, a obowiązki dość ostre.
Co innego na chodniku, poboczu lub strefie zamieszkania. Tam pieszy jest priorytetem i kierowcy muszą się z nim liczyć, gdyż prawo jest po jego stronie.
Kodeks do grupy pieszych zalicza także osoby prowadzące rower, osoby w wieku do 10 lat kierujące rowerem pod opieką osoby dorosłej, pchające wózek dziecięcy lub jadące wózkiem inwalidzkim.
Nie lada problem mieli policjanci, którzy ujęli jadącego jezdnią inwalidę na wózku inwalidzkim o napędzie elektrycznym w stanie nietrzeźwości.
Jeśli to kierujący prowadzący pojazd, to kara byłaby surowa, kwalifikowana jako przestępstwo. Jeśli to pieszy – cóż kara będzie znacznie łagodniejsza, gdyż kodeks karny kwalifikuje to jako wykroczenie.
Kodeks drogowy wskazuje na tę drugą opcję, definiując pieszego dodatkowo jako... „osobę poruszającą się na wózku inwalidzkim”. Więc pijany inwalida prowadzący po jezdni swój wózek z napędem - to pieszy? Niestety rzeczywistość czasem jest bogatsza od przepisów prawa, ale tym niech martwi się właściwy sąd.
Sonda
Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


abeon.cms