strona główna » Artykuły » Osiedlowe ulice

Osiedlowe ulice

drukuj | AAA

Pozornie problem dotyczy mieszkańców miast, ale nie tylko. Na osiedlowe uliczki zaglądają dostawcy mleka, warzyw lub członkowie rodziny mieszkającej na wsi.

Kodeks drogowy, ani inne akty prawne, nie zawierają takiego pojęcia, jak „ulica osiedlowa”. Jednak te ulice posiadają swoją specyfikę i swoiste problemy z jakimi możemy się tam spotkać. Z braku poprawnej definicji przyjmijmy, że są to ulice w obrębie dzielnic mieszkaniowych. Niektóre z nich mają rangę dróg publicznych, inne dróg wewnętrznych. Na niektórych odcinkach ustanowiono strefę ograniczonej prędkości, na jeszcze innych strefę zamieszkania. Są to ważne regulacje dotyczące odrębnych przepisów drogowych do nich przypisanych.

Zacznijmy od ulic ważniejszych, przelotowych o randze drogi publicznej. Obowiązują tu przepisy ogólne a jednak... Zwykle ulice te okolone są przydrożnymi parkingami. Bardzo często więc napotykamy sytuacje, że ktoś parkuje lub z parkingu wyjeżdża bezpośrednio na jezdnię. Zdarza się, że taki pojazd wyjeżdżając tyłem na jezdnię ma ograniczoną widoczność przez pojazdy parkujące w sąsiedztwie. Zdecydowana większość kierowców ułatwia te parkingowe manewry, aczkolwiek dochodzi też do sytuacji niebezpiecznych. Zadziwia bezmyślność tych, którzy na takich osiedlowych „przelotówkach” rozwijają znaczne prędkości. Cóż z tego, że jedziemy drogą z pierwszeństwem przejazdu, gdy w każdej chwili może ktoś nieostrożnie włączać się do ruchu lub na jezdnię wybiec rozbawiony maluch. Naprawdę takich sytuacji na osiedlowych drogach zdarza się wiele. Szczególnie w szczycie porannym wiele tu osób spieszących na autobus lub do szkoły. Pośpiech „zabija” rozsądek i dochodzi do wielu sytuacji „prawie że ……”. Wtedy wiele zależy od prędkości pojazdu i uwagi kierowcy. Warto więc mieć oczy szeroko otwarte i zdjąć nogę z gazu, nawet wtedy, gdy bardzo się spieszymy.

Uliczki o niższej randze mają status dróg wewnętrznych. Taka droga winna być oznaczona białą tabliczką z napisem o tym informującym. Co to zmienia? Wyjeżdżając z takiej drogi włączamy się do ruchu. Za organizację ruchu na tych drogach odpowiada właściciel terenu (najczęściej właściwa Spółdzielnia Mieszkaniowa).

Jeszcze niedawno policja i straż miejska nie miały uprawnień do karania kierowców nie respektujących przepisów drogowych na tych drogach.

Od bieżącego roku wiele się zmieniło i posypały się mandaty za ich lekceważenie. Jest to szczególnie ważne, gdy wąskie uliczki, zastawione są mimo zakazu postoju pojazdami uniemożliwiającymi dojazd służbom ratowniczym.

Tam, gdzie ustanowiono strefę zamieszkania (znak-D-40) obowiązuje prędkość maksymalna 20 km/h. Progi zwalniające nie muszą być wówczas oznaczone, a pieszy, /nawet malec poniżej 7 lat/, ma na jezdni status „świętej krowy” – czyli wszystkie prawa należą do niego.

Jednym słowem w strefie zamieszkania na jezdni – to kierowca jest „intruzem” i jego prawa są bardzo mocno ograniczone. Także parkować wolno tam wyłącznie w miejscach wyznaczonych, czyli na parkingach, nawet jeśli nie ma znaku zakazującego. Warto o tym pamiętać i nie narażać się na sankcje, bo straż miejska jakby teraz częściej tam zagląda.

Inny problem dla niektórych kierowców stanowi strefa ograniczonej prędkości (znak B-43). Wówczas prędkość maksymalna wskazana na znaku obowiązuje do odwołania (znak B-44). Tego ograniczenia nie likwidują kolejne skrzyżowania dróg. Zwykle takie ograniczenie obowiązuje na obszarze całego osiedla. O nieświadomości kierowców w tym zakresie świadczy wiele odwołań od wskazań fotoradaru zamontowanego w takiej strefie. Prędkość 50 km/h przy ograniczeniu do 30-tu, kwalifikowana jest jako wykroczenie karane mandatem.

Jednym słowem wjeżdżając na osiedlowe ulice zwracajmy baczną uwagę na oznakowanie i pamiętajmy o ich specyfice.


powrót


Sonda

Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


Formularz zapytań