Niedocenione kierunkowskazy
Zapewne każdy z nas kierowców zżyma się na innych użytkowników drogi niedbale sygnalizujących swoje zamiary. Zapewne też każdy z nas ma jakieś zaniedbania w tym zakresie.
Kodeks drogowy mówi wyraźnie, ale mało precyzyjnie; „kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu”.
Zawczasu – czyli nie w ostatniej chwili i wyraźnie – czyli w sposób widoczny i dostatecznie długi. Całość można sprowadzić do ogólnej zasady „czytelności” naszych zamiarów dla innych uczestników ruchu drogowego. To niezmiernie ważne, nie tylko dla innych, ale też i dla naszego własnego bezpieczeństwa.
Jak jest w praktyce, to wiemy i krytykujemy, ale raczej innych. Warto zrobić własny rachunek sumienia i podjąć próbę wykształcenia dobrych nawyków w tym zakresie.
Co należałoby ocenić przede wszystkim?
- Czy moje kierunkowskazy są kompletne i czyste, czyli dobrze widoczne? Najczęstsze grzechy w tym zakresie to:
- niewłaściwa żarówka będzie widoczna zza grubego szkła osłonowego /bo taka akurat była pod ręką, gdy poprzednia się spaliła/,
- niewłaściwe szkło osłonowe przepuszczające niewiele światła,
- zabłocone, zakurzone klosze kierunkowskazów /a w zimie zalepione mokrym śniegiem lub błotem śniegowym z solą/.
- Czy częstotliwość „mignięć” jest właściwa /sprawdza to dobry diagnosta przy okresowym przeglądzie technicznym/.
- Czy mam nawyk odpowiednio wcześniejszego sygnalizowania kierunku jazdy lub pasa ruchu. W tym zakresie zaniedbania są przerażające. Często kierowcy czynią to równolegle z manewrem. Inni zbyt wcześnie sugerując skręt w mijane bramy, dojazdy lub zjazd na pobocze. To może być mylący sygnał dla innych. Wiele jest zdarzeń na źródło w tych niewinnych z pozoru zaniedbaniach.
- Czy sygnalizuję zmianę kierunku jazdy dojeżdżając do skrzyżowania lub oczekując na sygnał pozwalający je pokonać? Brak sygnalizacji kierunkowej upewnia innych, iż jedziemy prosto. Oni w związku z tym podejmują swoje decyzje zajmując odpowiedni pas ruchu. Np. ustawiają się z takim pojazdem do jazdy na wprost na drodze wielopasmowej. Jakże irytujące jest, gdy wraz ze zmianą świateł poprzednik włącza lewy kierunkowskaz i oczekuje na możliwość skrętu blokując ustawione na nim pojazdy. Gdyby miała włączony lewy kierunkowskaz jadący na wprost zajęliby sąsiedni pas ruchu.
- Czy zawsze sygnalizuję zamiar zmiany pasa ruchu? Sygnalizacja tego zamiaru nie upoważnia nas do zmiany pasa ruchu bez analizy sytuacji w lusterkach wstecznych. Nie wolno „wcinać” się na siłę, jeśli jadą za nim inne pojazdy. Zmiana pasa ruchu przy jego dużym natężeniu, to wcale niełatwy manewr wymagający też szczególnej ostrożności i wyraźnej sygnalizacji. Zajeżdżanie drogi to jedno z bardziej pospolitych wykroczeń drogowych.
- Czy sygnalizuję zamiar włączania się do ruchu? Co prawda, jeśli stoimy na jezdni i ruszamy swoim pasem ruchu, to sygnalizacja nie obowiązuje. Ale inni jadący np. z tyłu, widząc taki sygnał raczej nie rozpoczną manewru omijania, poczekają i pojadą za nami. Pełny obowiązek sygnalizacji istnieje przy wjeździe na jezdnię z chodnika, zatoki, pobocza. Także wtedy, gdy wjeżdżamy tyłem. Niektórym wtedy mylą się kierunkowskazy i może dojść do nieporozumień.
- Czy sygnalizuję zamiar zjazdu z ronda? Tej „świętej” zasady nie respektuje wielu kierowców. O ile sygnalizacja zmiany kierunku jazdy w lewo lub zawracania na rondzie budzi pewne kontrowersje – to sygnalizacja zamiaru zjazdu z ronda jest bezdyskusyjna. Przecież inni kierowcy czekający na możliwość wjazdu nie rozpoczną tego manewru przy braku wyraźnego sygnału ze strony pojazdu zjeżdżającego. Sygnalizacja jazdy w lewo przy jeździe przez rondo też ma same zalety. Jesteśmy wtedy przewidywalni dla innych, można nas wyprzedzać z prawej strony, przez co nie blokujemy ruchu, jeśli jedziemy wolniej, a przede wszystkim realizujemy kodeksową powinność sygnalizując zamiar zmiany kierunku jazdy na skrzyżowaniu /rondo jest rodzajem skrzyżowania/. Przecież nawet wtedy, gdy na skrzyżowaniu stoi znak zobowiązujący do jazdy we wskazanym kierunku, to sygnalizowanie skrętu jest naszym kodeksowym obowiązkiem.
- Czy sygnalizuję zmianę kierunku jazdy jadąc drogą główną przez skrzyżowanie? Część kierowców ma w tym momencie wątpliwości, a nie powinni. Jazda drogą główną, /posiadającą pierwszeństwo przejazdu/ nie zwalnia nas od obowiązku sygnalizacji zamiaru zmiany kierunku jazdy.
- Czy sygnalizuję zmianę toru jazdy przy wyprzedzaniu rowerzysty lub omijania stojącego na jezdni pojazdy? Taki sygnał jest ważny szczególnie dla tych jadących za nami, szczególnie przy ograniczonej widoczności. Pojazdy za nami mogą po prostu najechać na odsłoniętą w ostatniej chwili przeszkodę. Właściwa sygnalizacja naszych zamiarów usprawnia drożność ruchu drogowego, a przede wszystkim poprawia nasze własne bezpieczeństwo. Warto więc dołożyć starań aby inni wyraźnie widzieli nasze intencje i mieli czas na nie odpowiednio zareagować.
Sonda
Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


abeon.cms