strona główna » Artykuły » Młodzież za kierownicą; problem, czy stereotypy

Młodzież za kierownicą; problem, czy stereotypy

drukuj | AAA

Nie słabnie dyskusja na temat tzw. młodych kierowców. Fakty są przerażające. W grupie wiekowej 18-24 lata śmierć na drodze zbiera szczególnie obfite żniwo. Ten sześcioletni przedział wiekowy, czyli niewielki udział w całej grupie kierowców to sprawcy ponad 1/4 wypadków drogowych i co gorsze często ze skutkiem śmiertelnym.

Zresztą po co statystyki. Wystarczy poczytać codzienną kronikę wypadków lub obejrzeć parę informacji drogowych w Internecie. Młodzi ludzie giną na drogach, a nie jak kiedyś na wojnach. Zresztą każdy z nas ma w tym zakresie doświadczenia osobiste, dotyczące znajomych, rodziny lub najbliższych. Czy tak musi być, czy nie ma naprawdę z tego wyjścia, z tego drogowego horroru, gdzie tracą życie ludzie, którzy jeszcze na dobre go nie rozpoczęli.

W niewielu cywilizowanych krajach nie jest pod tym względem tak źle na drogach, jak u nas.

Jak zwykle przyczyn jest kilka. Najgorzej, gdy się nawarstwiają.

Cechą młodości jest lekkomyślność, rywalizacja, chęć zaimponowania, bezkrytyczność w stosunku do swoich umiejętności, czasem agresja i nieodpowiedzialność za skutki swoich czynów. Cóż młodość ma swoje dobre i złe strony. Pewnie tego zmienić się nie da i trudno wierzyć w skuteczność ostrzeżeń ze strony starszych. Trzeba przyjrzeć się rozwiązaniom w innych krajach – jak inni radzą sobie z tymi problemami.

Rozwiązań jest kilka.

Należy podkreślić prewencyjną rolę rodziców. Niestety część z nich w nagrodę dla świeżo upieczonego kierowcy funduje auta wiekowe, ale szybkie i trudne do opanowania /syn prosił, bo taka jest moda, bo to dobra marka/. Młody człowiek będzie demonstrował walory swego auta i im jest ono szybsze, większej mocy, ma więcej pozornych zabezpieczeń – tym gorzej dla niedoświadczonego kierowcy.

W wielu krajach przed wyjazdem na drogę trzeba zaliczyć jazdę treningową na torze przeszkód. Tam można sprawdzić swój refleks, umiejętność wychodzenia z poślizgu lub omijania nagłej przeszkody. Póki co u nas takich torów jak na lekarstwo i nieprędko pewnie będą powszechnie dostępne lub obowiązkowe.

Najłatwiej jest wprowadzić restrykcje. Są i będą więc zaostrzone rygory dla początkujących, którzy w razie jazdy niezgodnej z przepisami szybko utracą prawo jazdy. Skuteczność takich działań jest ograniczona, chociaż zapowiadana sieć fotoradarów, doskonalszy sprzęt policyjny i monitoring drogowy być może zmienią tę sytuację.

Nie wszyscy młodzi kierowcy to drogowi szaleńcy. Szczególnie panie są znacznie mniej skłonne do ryzyka. Niestety młode dziewczyny są często ofiarami wypadków jako pasażerki. Świadomie lub nieświadomie, wsiadają do samochodu pijanego lub „naćpanego” kolegi. Pozwalają też na popisy, które często kończą się tragicznie. Ich zdecydowana postawa może uratować życie lub zdrowie niejednemu „macho”, a też i im samym.

Prawo jazdy nie czyni automatycznie z młodego człowieka dobrego kierowcy. To tylko przepustka do ruchu drogowego. Szkoda, że zbyt często to przepustka do grobu lub kalectwa, które przekreśla dopiero rozpoczęte życie. Można wtedy szukać winnych w systemie szkolenia, egzaminowania, dziurawych drogach, złym prawie. W pewnym sensie my wszyscy dorośli musimy być mniej tolerancyjni wobec młodzieńczej fantazji i to w ich własnym interesie. Ale i sami młodzi ludzie winni zdać sobie sprawę z zagrożenia i bólu, jaki mogą sprawić innym, czasem najbliższym, czasem tym, których bardzo kochają. Wystarczy jeden splot przypadków, jedna nieoczekiwana sytuacja, jedna chwila, której skutki i piętno będą nosić przez całe dalsze życie. Naprawdę nie warto dla tej chwili emocji, szczypty adrenaliny, czy nawet nic nieznaczącej pochwały kolegów, ryzykować tak wiele. Życie jest zbyt piękne i bogate w nieznane wydarzenia, aby marnować je za tak niską cenę.

Ci, którzy to teraz już wiedzą, też myśleli, że jeszcze raz im się uda, że nieszczęścia owszem zdarzają się, ale innym. Na pewno każdy z nas kierowców otrze się kiedyś o śmiertelne zagrożenie. Nie prowokujmy tych zdarzeń sami swoim zachowaniem.


powrót


Sonda

Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


Formularz zapytań