strona główna » Artykuły » Masakra na przydrożnych drzewach

Masakra na przydrożnych drzewach

drukuj | AAA

Na krótkim odcinku drogi Nr 698 w okolicach Łosic, w ciągu kilku miesięcy br. zginęło pięć osób, wszystkie w wyniku uderzenia pojazdu w przydrożne drzewo. Gdyby na tym 1 km drogi nie było drzew, pięć osób prawdopodobnie cieszyło by się życiem.

Gdyby tak dokonać analizy przyczyny śmierci ofiar wypadków drogowych, to przekonamy się, iż do wielu z nich doszło w wyniku uderzenia w przydrożny obiekt, najczęściej w drzewo.

Drzewa są niewinne i to nie one zabijają, ale zabijają się o nie kierowcy, którzy popełnili, czasem nawet drobny błąd. Niewielki błąd karany śmiercią, czasem nawet wielokrotną, bo cierpią też niewinni pasażerowie.

Przydrożne drzewa, to temat kontrowersyjny i niekończące się dyskusje nad ich sensem, nie rozwiążą problemu. Na pewno nie można ich wyciąć w pień, bo są ich miliony i pełnią też wiele pożytecznych funkcji. Są jednak takie drzewa, które powinny zniknąć bo zagrażają życiu ludzkiemu przy każdym silniejszym wietrze i są takie miejsca, gdzie drzew nie powinno być.

Takimi miejscami są łuki drogi i skrzyżowania dróg. Tam najczęściej dochodzi do utraty sterowności pojazdu i wypadnięcia z jezdni. Gdyby nie przepastne rowy z betonowymi obrzeżami i przepustami, gdyby nie drzewa rosnące w linii osi jezdni, tragedii drogowych byłoby znacznie mniej.

Trzeba przyznać, że drogowcy usunęli już wiele starych topoli, wierzb i innych zmurszałych drzewostanów w naszym regionie i chwała im za to.

Cieszy też coraz powszechniejszy standard likwidacji wystających pniaków, które stanowią nie mniejsze zagrożenie niż same drzewa.

Martwi fakt nowych nasadzeń w bezpośrednim sąsiedztwie drogi i to gatunków wcale nie filigranowych. Zieleń to przecież nie tylko drzewa. Jest wiele gatunków krzewów lub nawet drzew, które nie posiadają potężnych pni.

Natomiast zakręty i skrzyżowania nie powinny być w ogóle osadzone.

Rzadko gdzie w Europie na drogach wyższej rangi niż lokalne dojazdówki, znajduje się tyle dorodnego drzewostanu co u nas. Żniwo tego stanu rzeczy jest niestety tragiczne.

W naszym coraz bardziej zmotoryzowanym kraju poraża nie ilość wypadków drogowych ale ich ciężkość, czyli liczba ofiar. Niewątpliwie przydrożne drzewa mocno się do tego przyczyniają.

Jednym słowem niech rosną ale nie wszędzie i tylko takie, które nie stanowią śmiertelnie niebezpiecznej przeszkody. W życie wchodzą przepisy wprowadzające obowiązkowy audyt bezpieczeństwa dla każdej inwestycji drogowej. Jednym słowem w fazie projektu trzeba będzie uwzględnić bezpieczne rozwiązania w zakresie inżynierii drogowej.

Miejmy nadzieję, że dotyczyć to będzie również obrzeża drogi, w tym nasadzanych drzew. Może ten wymóg będzie na tyle skuteczny, iż zakończy ten niezmiernie tragiczny finał wielu zdarzeń drogowych.


powrót


Sonda

Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


Formularz zapytań