Mądry kierowca przed szkodą
Wypadki komunikacyjne są nieuniknione, bo nie ma nieomylnych ludzi ani niezawodnych maszyn. Sprawę komplikują też zaskakujące sytuacje drogowe.
Nie daj Boże, ale w razie gdyby...
Każde nawet niebrzemienne w skutkach zdarzenie drogowe, to traumatyczne przeżycie dla kierowcy. Pozostają po nim nawet ślady w psychice w postaci urazów, lęków, fobii itp. Pierwszą reakcją jest szok. Stało się coś, co przekracza naszą wyobraźnię. Po otrząśnięciu się z paraliżu, powodowanego strachem, lub czasem bólem, musimy podjąć działanie. Wtedy pojawia się dylemat; od czego zacząć.
Wiele zależy od konkretnej sytuacji na drodze. Jest jednak uniwersalna zasada obowiązująca wszystkich i wszędzie:
- najpierw zabezpieczamy miejsce zdarzenia, aby nie doszło do większego nieszczęścia. Zaistniała sytuacja jest zaskoczeniem dla innych. Zdarza się wcale nierzadko, że na stojące po zderzeniu pojazdy wpada następny. Natychmiast sygnalizujemy więc zaistniałą sytuację światłami awaryjnymi. Po zorientowaniu się co do skutków zdarzenia podejmujemy decyzję dotyczącą usunięcia lub pozostawienia pojazdów na jezdni. Rozstrzygającymi ten dylemat przesłankami są:
- czy ucierpiały osoby, czy tylko pojazdy,
- czy pozostawienie pojazdów na jezdni przeszkadza, zagraża bezpieczeństwu i dezorganizuje ruch drogowy?
Jeśli ucierpiały osoby /są obrażenia lub ktoś źle się czuje/, nie usuwamy pojazdów. Zabezpieczamy miejsce kolizji trójkątem ostrzegawczym i dzwonimy po służby ratunkowe. Potem w razie potrzeby udzielamy pierwszej pomocy poszkodowanym.
Jeśli ucierpiały tylko pojazdy, a zagrażają bezpieczeństwu, bądź przeszkadzają w ruchu, należy usunąć je z jezdni. Dobrze jest wcześniej zrobić zdjęcie ilustrujące sytuację po zdarzeniu. Można wykorzystać aparat komórkowy. Takie zdjęcia będą pomocnym dodatkiem do szkicu sytuacyjnego, którego wymaga każdy ubezpieczyciel.
Jeśli strony zdarzenia uzgodniły winowajcę, dokumenty kierujących i pojazdów nie budzą zastrzeżeń, jak też stan trzeźwości kierujących – nie musimy dzwonić po policję. Często ze względu na znaczne straty niejasną sytuację i trudność w określeniu winowajcy, lub jakieś inne zastrzeżenia, wizyta „drogówki” jest niezbędna. Niestety może to zaowocować natychmiastowym mandatem dla sprawcy zdarzenia.
Po wypadku drogowym zaczyna się żmudna procedura zabezpieczenia śladów i dokumentowanie całego zdarzenia. Często włącza się ekipa policyjnych specjalistów, której zadaniem jest analiza śladów, zaopiniowanie przebiegu zdarzenia przez biegłych i przekazanie materiałów prokuraturze.
Na tej podstawie zostanie sporządzony akt oskarżenia, a finał nastąpi w sądzie.
Gdy stanie się... jest za późno aby coś zmienić. Jedyne wyjście to zrobić wszystko aby się ustrzec.
Czemu więc tak często uczestnicząc w ruchu drogowym podejmujemy niepotrzebne ryzyko i świadomie dopuszczamy do niebezpiecznych sytuacji.
Sonda
Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


abeon.cms