strona główna » Artykuły » Jakim jestem kierowcą?

Jakim jestem kierowcą?

drukuj | AAA

Na tak zadane pytanie prawie 80% kierowców odpowiada:

- dobrym, rozważnym, lepszym od innych.

Ta dobra samoocena jest tym bardziej bezkrytyczna im kierowca młodszy i to zarówno wiekiem, jak i stażem.

Po paru miesiącach, czasem roku posiadania prawa jazdy i przejechanych kilku tysięcy kilometrów młody kierowca nabiera pewności siebie. Ma już zwykle za sobą dziesiątki ryzykownych, ale udanych manewrów, kilka popisowych akcji, kiedy koleżanki wykazywały szczery strach, a koledzy wyrażali podziw dla młodego „pogromcy szos”. To wszystko utwierdza świeżo upieczonego kierowcę, że jest naprawdę dobry, a to co zaplanuje musi się udać.

Młodzi ludzie nie biorą też pod uwagę czarnych scenariuszy, nie mają przykrych, ale uczących doświadczeń, nie przewidują następstw swoich zachowań.

Na psychikę młodego człowieka wpływ ma czasem burza hormonów, okres buntu przeciw rygorom i sztywnym zasadom, w tym także ograniczeniom drogowym. Młodzież lubi adrenalinę, ryzyko, emocje i chce być zauważona, doceniona i podziwiana.

Lekcje, jakie daje życie bywają bardzo kosztowne. Niestety tylko otarcie się o zagrożenie życia lub zdrowia jest skutecznym doświadczeniem i to nie dla wszystkich. Wszelkie morały, ostrzeżenia, przykłady, nawet pokazanie skutków „drogowej głupoty” niewiele dają. Ci, co ryzykują i wychodzą cało z opresji zaryzykują znów, bo uważają, że są dobrzy, i że mają szczęście.

Jeszcze jedna prawidłowość: im młodzieniec dysponuje lepszym sprzętem tym jest bardziej niebezpieczny. Stara się wtedy pokazać jego walory, osiągi, wyposażenie, a jednocześnie zbyt ufa w mechanizmy wspomagające bezpieczeństwo jazdy. Niestety nawet najlepszym samochodem praw fizyki oszukać się nie da. Ale o tym on musi się jeszcze przekonać.

Wielki błąd czynią rodzice wyposażając swoje pociechy w takie „wypasione bryki”, które ponoć mają tyle „bajerów”, że dla ich pociechy nic złego stać się nie może. Zwykle o tym przekonują się zbyt późno.

Poza młodzieżą mamy jeszcze innych „wspaniałych” pogromców szos.

Są to np., w pewnej znaczącej części tzw. przedstawiciele handlowi. Też często młodzi ludzie, którzy przemierzają tysiące kilometrów w ciągu miesiąca. Działają pod presją pośpiechu /muszą się wykazać wynikami/.

Jeżdżą często małolitrażowymi samochodami /są oszczędne i łatwe w parkowaniu/. Jeżdżą szybko i co gorsze za kierownicą myślą o biznesie. Często rozmawiają przez telefon w czasie jazdy, często są zmęczeni, niewyspani, zestresowani. Niektórzy nazywają ich bardzo dosadnie „kamikadze”.

Biegunowo odmienni są tzw. „niedzielni kierowcy”. Ludzie często starsi, z prowincji, rzadko uczestniczący w intensywnym lub wielkomiejskim ruchu drogowym. Jeżdżą wolno, ostrożnie, ale popełniają dużo błędów. Są niezdecydowani, niedouczeni /prawo jazdy zdobyli - …dziesiąt lat temu/ i stanowią duże zagrożenie, szczególnie jeśli wyjadą poza swoje miejsce zamieszkania.

Więc jeśli nie jestem ani młody, ani stary, ani handlowcem, to jaki jestem kierowcą?

Jeśli dobrym to:

  • stwarzam mało sytuacji ryzykownych,
  • nie irytuję innych użytkowników drogi / bo ich szanuję i jestem kulturalny także na drodze/,
  • rzadko zdarza mi się zrezygnować z rozpoczętego manewru np. wyprzedzania, bo go nie podejmuję, gdy istnieje cień wątpliwości,
  • nie boję się kontroli policyjnych, bo jestem w porządku i jeżdżę zgodnie z przepisami,
  • jeśli popełniłem błąd, to wyciągam z tego wnioski oraz uczę się na błędach innych,
  • umiem dostosować prędkość do aktualnej sytuacji na drodze,
  • nie denerwuję się z byle powodu i nie pouczam innych,
  • jadę płynnie, zdecydowanie bez gwałtownych przyspieszeń i hamowań,
  • moje zamiary są czytelne dla innych.

Oczywiście tę listę można budować jeszcze długo o następne wskazania.

Może warto aby każdy kierowca zrobił dla siebie taki rachunek sumienia, własną, obiektywną samoocenę i chwilę się nad nią zastanowił. Naprawdę to warto. Każdy z nas robi błędy lub przekracza prawo drogowe. Ważne, jakie są błędy i jak często się nam przytrafiają. Uświadomienie swojej niedoskonałości, to pierwszy etap jej wyeliminowania.


powrót


Sonda

Jakie zachowania innych kierowców najbardziej mnie denerwują?


Formularz zapytań