Drzemka za kierownicą
Co trzeci wypadek drogowy zdarzył się nie z powodu nadmiernej prędkości, nie z powodu błędu kierowcy, nie z powodu złej drogi lub pogody, ale z powodu krótkiej drzemki, wręcz mikrosnu trwającego sekundy.
Niewinna niedyspozycja kierowcy lecz powodująca niesamowite skutki, często wręcz tragedie drogowe kosztująca wiele ofiar.
Niewielu kierowców przejmuje się objawami zmęczenia i senności. Cena tej lekkomyślności jest niewyobrażalnie wysoka.
Skłonność do drzemki nie zależy od wieku, stażu czy doświadczenia kierowcy. Paradoksalnie za kierownicą zasypiają częściej ludzie młodzi, którzy potrzebują więcej snu niż starsi. Zwykle zaczyna się od uczucia senności, które mija i powraca mimo prób jego zwalczania. Nie pomaga włączone radio, uchylona szyba, przeciąganie się czy żucie gumy. Rozproszone myśli, brak koncentracji opóźnione i gwałtowne manewry, mikrosen trwający ułamek sekundy - to sygnały aby bezwzględnie przerwać jazdę. Nawet wtedy gdy do celu pozostało kilka kilometrów warto to uczynić i stracić kwadrans, niż narażać siebie i innych na śmiertelne niebezpieczeństwo.
Wystarczy na chwilę zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, zdrzemnąć dosłownie kilka minut. Potem można łyknąć kawy lub zjeść coś słodkiego i po kilku minutach poczujemy się znacznie lepiej.
Najbardziej niebezpieczne są nocne przejazdy, (niektórzy je preferują bo chłodniej, mniejszy ruch itp.) i odprężenie gdy cel podróży jest już bliski.
Na senność wpływa też miarowe pochrapywanie pasażerów, niskie ciśnienie atmosferyczne, czy jednostajność drogi. Najbardziej „senne” pory doby, to godziny popołudniowe około 1500 - 1600 i wczesnoporanne to 0400 - 0500.
Senności sprzyja też pełny żołądek „ciężkie” ciepłe powietrze w kabinie pojazdu, zmęczone oczy, nieprzespana noc przed podróżą. Karygodne wręcz jest wybieranie się w podróż na tzw. kacu, nawet wtedy gdy promile już ulotniły się.
Kierowcy zawodowi mają szereg ograniczeń w zakresie czasu spędzonego za kierownicą. Czas ich pracy rejestrują tachografy, a kontroluje Policja i Inspekcja Transportu Drogowego. Kary są drakońskie i niewielu próbuje obejść te wymogi. Ten uciążliwy dla nich system został wprowadzony po wypadkach spowodowanych przemęczeniem i zaśnięciem kierowcy.
Póki co kierowcy mniejszych pojazdów nie mają takiej kontroli zewnętrznej. Mogą sami decydować o czasie spędzonym za kierownicą i wypoczynku. Jednak wszechobecny pośpiech, presja zwierzchników lub czasem nawet osób najbliższych, powoduje bardzo niebezpieczną „jazdę na siłę”, gdy oczy się kleją, a świadomość zaczyna bezwiednie wyłączać się. Nie lekceważmy senności za kierownicą. Wielu kierowców już nigdy nie zdąży jej przezwyciężyć.
Sonda
Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


abeon.cms