Drogi wewnętrzne i strefy zamieszkania
Na osiedlach mieszkaniowych i na terenach przyzakładowych często spotykamy drogi oznakowane tabliczką z napisem „droga wewnętrzna”. Oznacza to, iż ta właśnie droga nie jest drogą publiczną. Jej zarządcą jest więc właściciel terenu. Na obszarze blokowisk jest nią najczęściej miejscowa Spółdzielnia Mieszkaniowa. Co to oznacza w praktyce? Na takiej drodze za jakość drogi, organizację ruchu i urządzenia z nią związane, odpowiada właściciel. Te urządzenia to znaki drogowe, progi zwalniające, barierki ochronne itp. Zarządca, czyli właściciel terenu dba też o parkingi, chodniki i jakość nawierzchni na jezdniach.
Jeszcze obecnie policja i straż miejska nie mają podstaw do karania kierowców nie respektujących ustanowionych tam zasad drogowych. Ale już niedługo przepisy zezwolą na takie restrykcje i szczególnie straż miejska będzie tam często zaglądać.Te wizyty są zasadne, bo wielu kierowców parkuje zgodnie ze swoją wygodą, a nie z przepisami. Skutkiem są zastawione samochodami wąskie osiedlowe uliczki i w razie nieszczęścia dojazd służb ratowniczych jest wręcz niemożliwy. Sami mieszkańcy też potrafią utrudniać sobie życie nawzajem. Niedbale zaparkowane samochody utrudniają innym wykorzystanie niewielkich parkingów lub wyjazd z miejsc parkingowych. Zmorą jest zastawianie dojazdów do zsypów śmieci, czy podjazdów pod śmietniki. Dzieje się tak nawet tam, gdzie wyznaczono znakami D-40 i D-41 strefę zamieszkania.
Na tym obszarze parkować można jedynie na miejscach do tego przeznaczonych, czyli na parkingach i wyznaczonych pasach postojowych. Jak jest w praktyce – mieszkańcy osiedli mieszkaniowych doskonale wiedzą.
Poza parkowaniem mamy na tych drogach jeszcze inne przepisy, dość restrykcyjnie traktujące kierowców. Wyjeżdżając z drogi wewnętrznej, lub ze strefy zamieszkania, kierujący włącza się do ruchu, udzielając pierwszeństwa innym pojazdom.
W obrębie strefy zamieszkania kierowcy mają bardzo ograniczone prawa. Maksymalna prędkość, to 20 km/h, bezwzględne pierwszeństwo pieszego na jezdni, częste szykany w postaci progów i to nie zawsze oznakowanych, dodatkowo utrudniają jazdę przeważnie wąskimi osiedlowymi uliczkami.
Jest to konieczne z uwagi na przepisy dozwalające przebywaniu w tej strefie dzieciom poniżej lat 7 bez opiekuna. To oznacza, że nie wyklucza się ich zabaw i dziwnych zachowań na jezdni. Często też można tam spotkać ludzie starszych, niedołężnych, słabo widzących i słyszących.
Osiedla mieszkaniowe przecinają też drogi publiczne. Często zdarza się tam ograniczenie prędkości do 30 – 40 km/h za pomocą znaku B-43, czyli „strefa ograniczonej prędkości”. Wówczas prędkość maksymalna ograniczona tym znakiem obowiązuje do odwołania, czyli znaku B-44. W tak oznaczonej strefie tego ograniczenia nie likwidują kolejne skrzyżowania.
Niestety wielu szczególnie młodych kierowców, mimo tych ograniczeń, pozwala sobie na swoiste rajdy osiedlowymi ulicami. Nie zdają sobie sprawy z ich specyfiki i zagrożeń, jakie sprawiają dla innych użytkowników drogi.
Sonda
Jakie zachowania innych kierowców najbardziej mnie denerwują?


abeon.cms