strona główna » Artykuły » Droga ekspresowa

Droga ekspresowa

drukuj | AAA

Już sama nazwa sugeruje możliwość szybkiej jazdy. Z tą szybkością to tak bez przesady; cóż to jest 110 km/h (prędkości dopuszczalnej dla samochodów osobowych i motocykli oraz ciężarowych do 3,5 dmc) na dwujezdniowej, lub 100 km/h na jednojezdniowej „ekspresowce”, gdy takie prędkości rozwija łamiące prawa przepisy prawie każdy kierowca, na nawet bardzo lokalnych trasach?.

Jej zaletą jest to, że jedzie się nią płynnie i w miarę bezpiecznie, bo skrzyżowania trafiają się tam rzadko, czasem wcale na długich odcinkach trasy, a jeśli już, to są bardzo wyraźnie oznakowane. Ponadto nie plączą się tam pojazdy powolne, czyli zawalidrogi, jak np. ciągniki rolnicze, motorowery i rowery.

W znakomitej większości są to drogi dwujezdniowe, więc jazda jezdnią jednokierunkową jest o wiele płynniejsza i bezpieczniejsza.

Ograniczenia obowiązują podobnie, jak na autostradzie. Nie wolno tam zawracać, cofać i zatrzymywać się, ani urządzać postoju poza parkingami.

Mniejsze rygory obowiązują w zakresie holowania. Tu w razie awarii też należy zachować wszelkie środki ostrożności. Jak na autostradzie trójkąt ostrzegawczy ustawiamy 100 m. za pojazdem, włączamy światła awaryjne i staramy się nie przebywać w pojeździe, lub bezpośrednio przy nim.

Różnica w stosunku do autostrady to taka, że możemy poprosić o doholowania na parking innego uczynnego kierowcę (na autostradzie mogą to tylko czynić specjalne pojazdy/.

Drogi ekspresowe są najczęściej bezpłatne, ale wyjątkowo opłaty mogą też obowiązywać. U nas tych dróg jak na lekarstwo. Najczęściej to krótkie odcinki okalające miasta (obwodnice, które kiedyś wejdą w skład budowanych autostrad) i oczywiście przejazd nimi jest bezpłatny.

To, czy poruszamy się „ekspresówką” rozpoznamy po oznakowaniu na wjeździe (D-7). Takie trasy będą budowane równolegle do autostrad. W naszym regonie, to przede wszystkim trasa K-17 Warszawa – Lublin i K-19 Białystok-Lublin-Rzeszów.

Wjeżdżając na taką szybką trasę nie podniecajmy się nazwą. Te maksymalne 110 km/h, to żaden luksus, a i lokalnych ograniczeń tam nie brakuje. Co gorsza w tych miejscach aż roi się od fotoradarów i „suszących” policjantów. Skutkiem może być susza w kieszeni po zapłaceniu mandatu i co gorsza suchość w gardle, gdy zliczymy punkty karne.

Na drogach ekspresowych bezpłatnych, ruch jest zwykle duży i trzeba bardzo uważać przy zmianie pasa ruchu. Jeśli prawy pas ruchu jest wolny, to obowiązuje nas uniwersalna zasada ruchu prawostronnego. Wyprzedzać z prawej strony na jezdni jednokierunkowej można po spełnieniu innych warunków, tylko tam, gdzie wyznaczono pasy ruchu. Na tego typu trasach jest to raczej regułą. Trzeba jednak uważać na kierowców mniej wprawnych, gdyż przy dużych prędkościach ich zaskakujące manewry mogą stworzyć sytuacje niebezpieczne (zajechanie, nagłe hamowanie itp.).

Drogi ekspresowe są tańszą i trochę uboższą alternatywą dla autostrad, dlatego ich budowa w naszym regionie jest bardziej realna w najbliższych latach.


powrót


Sonda

Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


Formularz zapytań