Bezmyślność zabija
Analiza przyczyn wypadków drogowych wskazuje na bardzo ogólną, ale też bardzo częstą przyczynę tych nieszczęść; bezmyślność.
Można używać też bardziej okrągłych sformułowań, jak np. roztargnienie, dekoncentracja, nieuwaga, ryzykanctwo itp. Faktem jest, że takie nawet chwilowe wyłączenie myślenia logicznego, brak przewidywania skutków swoich decyzji i zachowania na drodze, kończy się często tragicznie i to nie tylko dla bezpośredniego sprawcy wypadku.
Poruszając się drogą, niezależnie w jakie roli, podejmujemy tysiące szybkich i ważnych decyzji. Nierzadko od nich zależy zdrowie i życie nasze i naszych współpasażerów oraz innych użytkowników drogi poruszających się w bezpośredniej bliskości.
Czy tak ważne decyzje można podejmować nie myśląc? Okazuje się, że można i zdarza się to każdemu kierowcy. Pytanie tylko, które decyzje? Czy te banalne dotyczące odruchowych czynności, czy te strategiczne, typu wyprzedzać, czy nie wyprzedzać?
Człowiek jest istotą myślącą i potrafi przewidywać. Jeśli tak, to czy myśli i przewiduje kierowca pędzący ponad 100 km/h w terenie zabudowanym, bo w CB-radio usłyszał, że droga jest czysta, „misiaczków” nie ma, więc można poszaleć?
Czy myśli kierowca wjeżdżając bez zatrzymania na niestrzeżony przejazd kolejowy, nie sprawdzając nawet sytuacji na torach?
Przykładów głupoty nie brakuje, a jej skutki są i powszednie i często tragiczne.
Myślenie na drodze polega głównie na przewidywaniu skutków swoich decyzji. Z czasem nabieramy nawyków, wynikających ze stylu jazdy. Jeśli kierowca lubi szybką, agresywną jazdę, to będzie podejmował decyzje, które wynikają z tego sposobu jazdy. Będzie gwałtownie przyspieszał, aby za chwilę hamować, podejmie ryzyko niebezpiecznych manewrów, bez oporu znacznie przekroczy prędkość maksymalną itp. Jeśli myśli w tym czasie, to raczej o tym, aby nie dać się złapać policjantom, a nie o zagrożeniach, które stwarza.
Bezmyślność wynika też z rozkojarzenia, błądzenia myślami wokół spraw mocno nas absorbujących itp. Bezmyślność może wynikać zarówno z nieświadomości i roztargnienia, jak i świadomie podejmowanego ryzyka.
Oba jej rodzaje są równie groźne, a skutki opłakane.
Nieumyślne spowodowanie wypadku wcale nie zwalnia od konsekwencji. Wiadomo, że kierowca, który cofał pojazdem i rozjechał własnego wnuka nie zrobił tego umyślnie. Czy jest niewinny? Niestety nie, bo robił to bezmyślnie, łamiąc kilka zasad.
Przykładów bezmyślności na drodze jest tak wiele, że aż trudno uwierzyć, jak bezmyślnie potrafią zachowywać się dorośli, myślący ludzie.
Wyjeżdżając na drogę nie zapomnij – włącz myślenie.
Sonda
Jakie zachowania innych kierowców najbardziej mnie denerwują?


abeon.cms