strona główna » Artykuły » Autostrady - super drogi

Autostrady - super drogi

drukuj | AAA

To, co jeszcze niedawno było fatamorganą i marzeniem wielu kierowców, za kilka lat stanie się faktem. Nasz piękny i wcale nie mały kraj przetną (lub prawie przetną) trzy autostrady:

  • A1 północ – południe połączy Gdańsk ze Śląskiem,
  • A2 od granicy zachodniej przez Poznań, Łódź do Warszawy (dalej na wschód za kilka lat),
  • A4 przez południową część Polski, od granicy zachodniej przez Wrocław, Kraków, Rzeszów, do granicy z Ukrainą.

Wielu kierowców już dzisiaj korzysta z ich coraz dłuższych odcinków.

Te już gotowe są dość często remontowane (szczególnie A-4). Ale w końcu budowy i remonty się skończą. Czas więc oswoić się z przepisami obowiązującymi na autostradach. Zresztą wyjeżdżamy coraz częściej za granicę, a tam z pewnością z nich korzystamy. Autostradę rozpoznamy po oznakowaniu (D-9) i bramkach na wjeździe, gdzie pobiera się bilet wjazdowy.

Autostrada to jedyna trasa, na której nie ma skrzyżowań. Nie można więc tu skręcać i ustępować pierwszeństwa jadącym inną drogą. Można tylko na autostradę wjechać i z niej zjechać. Problem jest taki, że trzeba wiedzieć gdzie. Oznakowanie jest zwykle super dokładne. Na wszelki wypadek każdy zjazd ma swój numer widoczny też na mapach drogowych. Zresztą w dobie GPS-ów trafianie do celu jest coraz łatwiejsze. Ale jeśli mimo wszystko przejedziemy właściwy zjazd, to mamy problem. Na autostradzie nie wolno ani cofać, ani zawracać. Dodatkowo nie wolno zatrzymywać się nawet na marginesie jezdni.

Awarię sygnalizujemy ustawionym trójkątem 100 m. za pojazdem oraz oczywiście światłami awaryjnymi. Natychmiast też dzwonimy po pomoc (wszędzie są dostępne telefony awaryjne). Ściągnąć nas z autostrady może pojazd specjalnie do tego przeznaczony, gdyż na tej drodze nie wolno holować.

W razie stłuczki lub wypadku, jeśli to możliwe, szybko należy zjechać na pas awaryjny i odejść od samochodu.

Zmorą autostrad są karambole z udziałem dziesiątków pojazdów. Tam nikt nie spodziewa się utrudnień i rozwijane prędkości są znaczne. Wystarczy drobny problem, aby rozpędzone pojazdy zaczęły na siebie wpadać.

Prędkości maksymalne są przeważnie ograniczone do 130 km/h (np. w naszym kraju), ale już w Niemczech takich ograniczeń nie ma. Na autostradzie nawet lepiej nie zwalniać (np. wtedy, gdy na przeciwległej jezdni coś się stało). Szczególnie na lewym pasie ruchu jest to często przyczyną tzw. wypadków – „lustrzanych”.

Przy tych znacznych prędkościach nawet zmiana pasa ruchu musi być decyzją przemyślaną i poprzedzoną wnikliwą obserwacją.

Opłaty autostradowe są często droższe od zużytego paliwa, ale czas podróży i komfort jazdy w pełni rekompensują te koszty.


powrót


Sonda

Czy powinna być ustalona górna granica wieku kierowcy?:


Formularz zapytań